wtorek, 17 stycznia 2017

Brownie z batata


"Nie żyjmy idealnie – idealność jest wrogiem tego co dobre, realistyczne i najzwyczajniej w świecie zabawne.  Nie bierzmy życia zbyt serio. Bądźmy w nim obecni. Nie dążmy do perfekcji, bo zmarnujemy tylko czas, a jego nikt nigdy nam nie odda."

Wiadomo, warto pracować nad sobą, dążyć do celów, które sprawią nam przyjemność, zadowolenie z życia, ale nie kosztem wysiłków ponad dobre samopoczucie i zatracenie więzi z bliskimi nam ludźmi. 
Uczmy się cieszyć z drobnych gestów, uśmiechu rodziców, dobrze wyczyszczonych butów, pomarańczowego nieba o zachodzie słońca i ładnego posiłku ze zdrowego jedzenia.


Jedzenie jest takim przykładem ideału, że każdy poszukuje swojego. Pod kątem smaku, samopoczucia, efektów dla sylwetki i cery - to będą walory, na które ja zwracam uwagę. Niektórzy bazują np. jedynie na elemencie smaku, a reszta już niech sobie będzie jaka chce, później po prostu będą wydzielać sobie kwotę pieniędzy na więcej leków. 
To ciasto ma wszystkie elementy, które świetnie zaspokajają moje poczucie spokoju w kontakcie z jedzeniem. Niesamowitym przełomem staje się to, że dla mnie, taki typ to 'normalne' jedzenie, a klasyczne brownie z toną masła, cukru i czekolady, staje się dziwadłem, które nic nie wnosi do mojego życia, nawet dobrego smaku i radości, więc po co mam je robić i jeść? Takie zmiany. Nikogo nie krytykuję, jeśli ktoś lubi, to niech sobie robi i zadowala się takim deserem, ja mam inne poczucie szczęścia i podaję na nie przepis. 
Może też trafi w Wasze gusta? Sprawdźmy :)
 
Składniki:
450g batata, surowego
2 jajka
40g kakao
40g mąki kokosowej lub gryczanej
1-2 łyżki miodu
30g oleju kokosowego, rozpuszczonego
1 łyżeczka proszku do pieczenia
1/3 łyżeczki cynamonu

wierzch:
orzechy laskowe i ziemne
kawałki gorzkiej czekolady

opcjonalne dodatki do masy:
20g odżywki białkowej
orzechy, suszone owoce

Batata pokroić na 2-4 części, zależy czy to jeden duży, czy dwa. Położyć na blaszce i upiec do miękkości przez ok. 30 min. w temp 190st. C. Wystudzić, obrać ze skórki i zmiksować blenderem na puree. Dodać jajka i ponownie zmiksować.
Następnie dodać resztę składników i wymieszać na gęstą masę. Podłużną formę wyłożyć papierem do pieczenia, rozsmarować masę, posypać posiekanymi grubo orzechami i czekoladą.
Piec 35 minut w temp 180 st. C, żeby wbity patyczek się nie obierał, można piec parę minut dłużej, zależy od piekarnika.

inspiracja: fitPatka


wtorek, 10 stycznia 2017

Masło migdałowe z sezamem


"Nie mam już cierpliwości do pewnych rzeczy, nie dlatego, że stałam się arogancka, ale po prostu dlatego, że osiągnęłam taki punkt w moim życiu, gdzie nie chcę tracić więcej czasu na to, co mnie boli lub mnie nie zadowala. Nie mam cierpliwości do cynizmu, nadmiernego krytycyzmu i wymagań każdej natury.
Straciłam wolę do zadowalania tych, którzy mnie nie lubią, do kochania tych, którzy mnie nie kochają i uśmiechać się do tych, którzy nie chcą uśmiechnąć się do mnie. Już nie spędzę ani minuty na tych, którzy chcą manipulować. Postanowiłam już nie współistnieć z udawaniem, hipokryzją, nieuczciwością i bałwochwalstwem. Nie toleruję selektywnej erudycji, ani arogancji akademickiej.Nie pasuję do plotkowania. Nienawidzę konfliktów i porównań. Wierzę, że w świat przeciwieństw i dlatego unikam ludzi o sztywnych i nieelastycznych osobowościach. W przyjaźni nie lubię braku lojalności i zdrady. Nie rozumiem także tych, którzy nie wiedzą jak chwalić lub choćby dać słowo zachęty. Mam trudności z zaakceptowaniem tych, którzy nie lubią zwierząt. A na domiar wszystkiego nie mam cierpliwości do wszystkich, którzy nie zasługują na moją cierpliwość.“


~ Meryl Streep  /(autor słów: José Micard Teixeira)

Zamiast masła z orzechów ziemnych, przestawiam się na chwilę na migdały, lekko uprażone, cudownie pachnące i zdrowe. W dodatku kojące, myśli, ciało, czyny. Po refleksjach i w trakcie, jak lubicie, ale masło z jakichkolwiek orzechów w domu musi być.

Składniki (średni słoik)
200g migdałów
1/3 szklanki sezamu
1 łyżka miodu
1/3 łyżeczki soli
2 łyżki oliwy/ oleju rzepakowego

Migdały podprażyć parę minut na dużej, suchej patelni, na koniec dosypać sezam, żeby się zezłocił, wyłączyć ogień. Dodać miód, wymieszać i odstawić do ostygnięcia. Wszystko włożyć do pojemnika blendera, dodać sól i oliwę. Blendować parę minut z przerwami, aż powstanie najpierw drobna mąka, a z biegiem miksowania zacznie pojawiać się kremowe masło. Co jakiś czas wyłączyć blender i zeskrobać masę ze ścianek. 



piątek, 6 stycznia 2017

Tarta parmezanowa z pieczoną papryką i pomidorkami


Dobra tarta, z chrupiącymi brzegami i zgranymi dodatkami ma swoje przywileje. To taki typ dania, który pasuje na każdy dzień, a nawet na każdy posiłek. Tarta z definicji ma jeszcze więcej masła niż u mnie w przepisie, ale ja jak zwykle robię pod swoje preferencje.
Pieczona papryka, to jedno z najlepszych kulinarnych rzeczy, jakie możecie poznać. Nadaje się świetnie do wielu potraw, nawet na pizzę, a w zimie idealnie zastępuje kanapkową funkcję pomidora. Im więcej tart zrobicie, tym lepsza wprawa, a praktyka zagniatania kruchego ciasta nie idzie na marne. Możecie poćwiczyć robiąc je choćby dla gości ;)

 inspiracja z książki M. Waleckiej

Spód (śr. 24 cm)
250g mąki orkiszowej lub innej
140g masła, schłodzonego
2 łyżki jogurtu naturalnego
50g startego parmezanu
pół łyżeczki soli
5 łyżek zimnej wody

Nadzienie:
2 czerwone papryki
1 szklanka pomidorków koktajlowych, najlepiej mniejsze
2 jajka
3 łyżki serka śmietankowego, koziego lub ricotty
2 łyżki jogurtu naturalnego
1 łyżeczka oregano
1/4 łyżeczki soli
pieprz 
garść listków bazylii 

Na wierzch:
1 łyżeczka pesto bazyliowego
1 łyżeczka oliwy

Schłodzone masło pokroić na drobne kawałki. Włożyć do miski z resztą składników na spód oprócz wody i połączyć rozcierając je w rękach. Na koniec dodać wodę i zagnieść. Owinąć folią, włożyć do lodówki na 30-60 min.
Paprykę położyć na blaszce z papierem do pieczenia i piec 30 min w temp. 180 st.C do miękkości, skórka powinna łatwo odchodzić. Paprykę obrać i pokroić na średnie kawałki.
Ciasto wyjąć, położyć na dużym kawałku folii spożywczej i przykryć drugim takim samym. Rozwałkować ciasto na okrąg o średnicy foremki. Przenieść ciasto do foremki, docisnąć i odkroić wystające brzegi. Spód i boki nakłuć widelcem, wstawić do piekarnika i podpiec 15 min. w temp. 180st. C.
W misce roztrzepać jajka, dodać serek, jogurt, oregano, sól i pieprz. Wymieszać na jednolitą masę.
Na spodzie tarty rozłożyć paprykę i przekrojone na pół pomidorki, zalać jajeczną masą. Powciskać do masy listki bazylii. Piec 35-40 min, aż brzegi się zrumienią i wierzch zetnie.
Wymieszać pesto z bazylią i rozsmarować na wierzchu. Podawać na ciepło lub w temp. pokojowej.


środa, 4 stycznia 2017

Odżywcze batoniki kokosowe z masą orzechową i czekoladą


To już czas, żeby przedstawić Wam inny wymiar deseru i zdrowszej wersji słodkości. Wiadomo, czasem każdemu potrzeba takich pomysłów, a szukam ich na potęgę, bo jak już coś takiego jeść, to najlepiej domowego, z dobrej jakości składników i z korzyścią dla ciała. 
Spód jest mocno kruchy, kokosowy i idealnie trzyma aksamitną górę. Środkowa masa przypomina trochę karmel, ale jest zrobiona z suszonych owoców i pachnie masłem orzechowym, polewa idealnie kończy całość, bo co to by było na świecie bez czekolady. 

Składniki- podłużna forma o dł. ok 30 cm.
Spód:
100g mąki kokosowej
3 łyżki wiórków kokosowych
100g oleju kokosowego
1/4 łyżeczki proszku do pieczenia
2 łyżki syropu klonowego lub 1 miodu

Masa orzechowa:
70g suszonych daktyli
50g suszonych moreli
2 łyżki masła orzechowego
3-4 łyżki wody

Polewa:
50g gorzkiej czekolady
1 łyżka kakao
pół szklanki mleczka kokosowego

Daktyle i morele zalać w misce gorącą wodą.
Mąkę kokosową wymieszać z wiórkami, proszkiem, rozpuszczonym olejem i syropem, żeby powstała wilgotna masa. Podłużną foremkę wyłożyć papierem do pieczenia, wsypać mieszankę i ugnieść na równy blok.
Wstawić do piekarnika i piec 8-10 minut w temp 190 st. C do zrumienienia. Wystudzić.
Odsączyć owoce, dodać masło orzechowe, wodę i zmiksować na gęsty krem. Rozsmarować na kokosowym spodzie, wstawić do lodówki.
Do rondelka włożyć połamaną czekoladę, kakao i mleczko. Podgrzać do rozpuszczenia i wymieszać na lekko gęstą masę. Polać wierzch i rozsmarować. Wstawić do lodówki do zastygnięcia czekolady. Można włożyć na chwilę do zamrażalnika.

Wyjąć całość z foremki za brzegi papieru do pieczenia i kroić na paski.


wtorek, 3 stycznia 2017

Potrawka z cukinią, jarmużem, czerwoną fasolą i ostrym serem


 Mamy nowy rok. Czy to coś zmienia, uświadamia, otwiera oczy? Niektórzy szykują poważne zmiany, bo to zawsze jakiś punkt, od którego można się odbić, a inni nie widzą sensu w całej tej gorączce postanowień i ze spokojem wchodzą w nową datę. 

Ja już nie rozmyślam nad tym, na jaki cel mam poświęcić ten rok, po prostu będę żyć chwilą, cieszyć się czasem spędzanym ze szczerymi mi ludźmi, bo po ubiegłym roku wywnioskowałam, że to sprawia mi największą radość i wiem ile bym straciła mentalnie, gdybym zaniedbała tą sferę.
Jedyną listę jaką sporządziłam, to podróżnicze cele życiowe, czyli popularne 'life goals', które mają nam tkwić w głowie, a najlepiej gdzieś zapisane, które do końca życia chcemy zrealizować. 

A po całym okresie świętowania, powracam do mojego comfort food, jedzenia które daje spokój, siłę i poprawia nastrój. W końcu trzeba uzupełnić warzywną bazę i okadzić dom aromatem przypraw.
  

Składniki (ok. 4 porcje)
2 cukinie
1 cebulka
3 ząbki czosnku
1 łyżeczka oleju kokosowego lub rzepakowego
2 łyżki oliwy
2 szklanki jarmużu
1 łyżeczka świeżej, pokrojonej papryczki chili
1 puszka pomidorów pelati lub krojonych
2/3 szklanki sosu pomidorowego
1 puszka czerwonej fasoli
1/2 łyżeczki wędzonej papryki
1/3 łyżeczki oregano
pieprz i sól do smaku 

Do podania:
brązowy ryż
starty ostry ser typu parmezan lub cheddar

Cebulę przekroić na połówki, każdą naciąć na 4 części i posiekać. W woku lub na dużej patelni rozgrzać olej kokosowy, wrzucić cebulę, lekko posolić i podsmażyć, żeby się zrumieniła. Dodać posiekany w plastry czosnek i papryczkę chili. Cukinię przekroić na pół i wzdłuż, pokroić w plasterki. Wrzucić na patelnię, dodać oliwę, przykryć pokrywką i dusić 5 minut. Następnie dodać pomidory, sos, fasolę, paprykę i przyprawy, chwilę odparować. Na koniec dodać jarmuż, można większe liście jeszcze porwać. Zamieszać, aż jarmuż zwiędnie i odstawić.

Podawać z ryżem, posypane serem, można skropić oliwą smakową.

 

piątek, 16 grudnia 2016

Potrawka z bakłażanem, ciecierzycą i szpinakiem


Wszelkie rozgrzewające potrawki są w tym czasie mile widziane, więc mają teraz mocną pozycję w kuchni. Smaki świetnie się przenikają i pasują do wielu dodatków. Pożywność tego dania jest na wysokim poziomie, ma pełno mikroelementów, błonnika i obłędnego aromatu, aż chce się porwać miskę i zasiedlić kanapową przestrzeń z dużym, ciepłym kocem.

Można podawać z brązowym ryżem lub kaszą, mleczkiem kokosowym, ogórkiem kiszonym, zieloną pietruszką, prażonymi nasionami. Taka kolorowa miska rozświetla szare dni i daje witalnego kopa.

Składniki:
1 bakłażan
sól
olej
2 marchewki
1 mała cebula
2 ząbki czosnku 
500g passaty pomidorowej
200g świeżego szpinaku
1 łyżeczka przyprawy biryani masala lub pół łyżeczki curry
2 szklanki ugotowanej ciecierzycy
pół łyżeczki słodkiej papryki
1/3 łyżeczki ostrej papryki
pół łyżeczki ziół prowansalskich
1/3 łyżeczki mielonego kminku
pół szklanki gorącej wody
3-4 łyżki gęstego mleczka kokosowego

30 minut wcześniej - pokroić bakłażana w kostkę, posolić i odstawić w misce do zmiękczenia.
Na patelni rozgrzać 2-3 łyżki oleju, wrzucić posiekaną w kostkę cebulę i pokrojony w plastry czosnek. Podsmażyć do zeszklenia się. Dodać obraną i pokrojoną w średnie plasterki marchewkę i bakłażana. Przykryć pokrywką i dusić do zmięknięcia warzyw ok. 15 min. Następnie dodać sos pomidorowy i wszystkie przyprawy, posolić do smaku. Do garnka włożyć ciecierzycę i posiekany z grubsza szpinak, zalać mieszanką z patelni, dodać wodę, mleczko kokosowe i gotować na małym ogniu ok. 7-10 minut. 

Do podania:
brązowy ryż
mleczko kokosowe
nasiona słonecznika - prażone na suchej patelni  
natka pietruszki